WYWIAD | Trener Mateusz Stolarski przed wyjazdem do Katowic
Już w najbliższy piątek Motor Lublin zagra na wyjeździe z GKS-em Katowice. Przed tym spotkaniem porozmawialiśmy z trenerem Mateuszem Stolarskim, który odpowiedział na dwa pytania dotyczące najbliższego rywala.
Gramy teraz na wyjeździe z GKS-em w Katowice. Jakby trener mógł scharakteryzować tego przeciwnika?
- Myślę, że GKS akurat jest najbardziej powtarzalnym zespołem w Ekstraklasie. Pamiętam ich jeszcze, jak pracowałem w Stali Rzeszów - to było około pięć lat temu - i wtedy rywalizowaliśmy z trenerem Górakiem w drugiej lidze. Jego system gry, sposób gry i dobór zawodników pod swój model praktycznie w ogóle się nie zmienił. Mało tego, dość duża liczba piłkarzy po prostu jest z tą drużyną nadal. Bo tacy zawodnicy jak Adrian Błąd, Arkadiusz Jędrych, Marcin Wasielewski to są zawodnicy, którzy rywalizowali z nami na tych boiskach pierwszoligowych, a nawet drugoligowych. Na pewno taki sposób gry i sposób poruszania się zawodników i jakby idea jest niezmienna, a to jest duża siła. Dodatkowo jedziemy też do zespołu mocno mentalnego. Szatnia jest tam bardzo mocno skonsolidowana. Bardzo dobrze grają na swoim stadionie, na Bukowej i zresztą też ostatnimi czasy świetnie punktują, więc to jest taki też idealny mecz dla Motoru, który lubi przerywać serie i lubi takie wyzwania podejmować. Z takim założeniem tam jedziemy. Dodatkowo, to jest też mecz dwóch beniaminków z tamtego sezonu, którzy trzymają poziom i trzymają taką stabilizację, gdzie proces treningowy i praca sztabu jest już wymierna, bo dłuższy czas zajmuje, więc na pewno ciekawe spotkanie dla kibiców.
A gdzie Motor będzie szukał przewag, żeby właśnie zwyciężyć i przerwać tę serię rywali, o której trener wspomniał?
- Na pewno musimy zatrzymać ich stałe fragmenty gry. To jest pierwsza przewaga, którą dodamy do siebie, a zabierzemy im. Czyli obrona stałych fragmentów gry, tutaj będziemy musieli, szczególnie te piłki w drugim tempie, wybraniać i dobrze funkcjonować, więc to jest pierwsza rzecz. Druga, to na pewno jest taka, że GKS też ma swoje problemy w obronie. W ostatnich dwóch spotkaniach stracił siedem bramek, więc na pewno też wiedzą o tym, że muszą nad tą fazą pracować i będziemy próbowali wykorzystać jak najwięcej naszych atutów ofensywnych.