Wygrana w Gliwicach!
W meczu 22. kolejki PKO BP Ekstraklasy pokonaliśmy na wyjeździe Piast Gliwice 2:1!
PRZED PIERWSZYM GWIZDKIEM
Nasi zawodnicy wyszli na rozgrzewkę przedmeczową w pamiątkowych koszulkach „Kacper wracaj do zdrowia”
W naszym składzie doszło do dwóch zmian względem ostatniego meczu z Lechią Gdańsk. W miejsce Marka Bartoša pojawił się Arkadiusz Najemski, a pauzującego za kartki Filipa Lubereckiego zastąpił Paskal Meyer. Dla Paskala był to pierwszy występ w oficjalnym meczu od prawie 5 miesięcy.
Do tej pory na najwyższym poziomie rozgrywkowym podczas meczów Motoru z Piastem jeszcze nigdy goście nie przegrali i mieliśmy nadzieję, że po dzisiejszym meczu ta statystyka nie ulegnie zmianie.
PIERWSZA POŁOWA
Po raz kolejny bardzo dobrze weszliśmy w pierwszą część spotkania i już w 3. minucie udało się pokonać bramkarza gospodarzy. Dobrą akcję na prawej stronie przeprowadzili Ndiaye z Wolskim, nasz kapitan prostopadłym podaniem wypuścił Senegalczyka, a Jacques popisał się słynnym centrostrzałem i wpakował piłkę za kołnierz Placha.
Dobrze radziliśmy sobie przez kolejny kwadrans długo utrzymując się z piłką na połowie rywali. Dobra akcja naszego zespołu została rozpoczęta długim podaniem Matthysa do Ndiaye, Jacques poradził sobie z obrońcą i wyłożył piłkę Ronaldo, ale jego strzał przeszedł nad bramką.
Najlepszą okazję Piast miał po rzucie rożnym w 26. minucie. Główkę wygrał Czerwiński, a Barkovskiy z dwóch metrów kopnął nad bramką.
W pierwszej połowie dwukrotnie swój dorobek strzelecki próbował powiększyć Czubak, ale Plach dobrze bronił jego strzały głową.
DRUGA POŁOWA
Początek drugiej połowy wyglądał bardzo źle. Piast długo utrzymywał się na naszej połowie, a pierwszy strzał oddał już w pierwszej minucie od wznowienia meczu.
Skutecznie broniliśmy i przeczekaliśmy ten trudny moment, przy okazji wykorzystując swoją pierwszą okazję w drugiej części meczu. Szybka kontra naszego zespołu. Piłkę wybitą przez Łabojkę zgasił Rodrigues, podał na lewą stronę do Ronaldo, który prostopadłym podaniem uruchomił Czubaka, a ten oddał strzał z pierwszej piłki po ziemi w długi róg i powiększył nasze prowadzenie.
Kilka minut później Karol mógł jeszcze bardziej powiększyć swój dorobek strzelecki. Ronaldo przechwycił piłkę na połowie rywali, podał prostopadle do Czubaka, ale tym razem górą był Plach, który w sytuacji sam na sam obroni na róg.
Dziesięć minut przed końcem meczu Piastowi udało się zdobyć bramkę kontaktową. Złe wybicie Matthysa wykorzystali gospodarze, piłka powędrowała do Vallejo, który zagrał na lewą stronę do Sanci, a ten precyzyjnym strzałem w długi róg pokonał Brkicia.
Gorąco było do ostatnich sekund meczu. W 94. minucie Katsantonis skierował piłkę do bramki, ale po analizie VAR sędzia Kwiatkowski zauważył faul na Matthysie i anulował bramkę. Tym samym nasze zwycięstwo stało się faktem!
Piast Gliwice – Motor Lublin 1:2 (0:1)
Bramki: 79’ Sanca – 3’ Ndiaye, 58’ Czubak
Żółte kartki: Lokilo, Dziczek, Katsantonis – Ndiaye
Piast Gliwice: Plach – Czerwiński (79’ Fikaj), Rivas, Felix (62’ Sanca), Dziczek, Tomasiewicz (62’ Chrapek), Leśniak (79’ Lokilo), Lewicki, Twumasi, Barkovskiy (62’ Katsantonis), Vallejo
Motor Lublin: Brkić – Stolarski (86’ Wójcik), Najemski, Matthys, Meyer – Samper (86’ Karasek), Wolski (53’ Łabojko), Rodrigues – Ndiaye (71’ Król), Czubak (71’ Dadashov), Ronaldo