Wygrana na inaugurację rundy wiosennej!
W meczu inaugurującym rundę wiosenną wygraliśmy z Pogonią Szczecin 2:1!
PRZED PIERWSZYM GWIZDKIEM
Meczem z Pogonią rozpoczęliśmy rundę wiosenną, ale tylko z nazwy, bo przyszło nam się mierzyć w arktycznych warunkach.
Na boisku po długiej przerwie zobaczyliśmy Mbaye Jacquesa Ndiaye, dla którego był to pierwszy oficjalny mecz po czterech miesiącach przerwy.
PIERWSZA POŁOWA
Bardzo dobrze weszliśmy w ten mecz, jego wynik już w 3. minucie otworzył Karol Czubak. Rodrigues świetnie zagrał do Ronaldo, ten podał w pole karne do Czubaka i nasz napastnik zdobył 11. bramkę w sezonie.
Kwadrans później Pogoń mogła odpowiedzieć. Pozo posłał dobre dośrodkowanie za plecy naszych obrońców, ale Juwara nie trafił w piłkę w dogodnej okazji.
Następne minuty to wymiany akcji między zespołami. Najpierw Stolarski dośrodkował do Czubaka, ale jego główka wylądowała tylko na górnej siatce, a następnie Pogoń próbowała odpowiedzieć strzałami z dystansu Grosickiego i Ulvestada.
Kolejna akcja naszego autorstwa przyniosła bramkę. Czubak podał do Wolskiego, ten kapitalnym podaniem obsłużył Jacquesa, który strzałem z pierwszej piłki podwyższył nasze prowadzenie.
Ostatnie słowo w pierwszej połowie należało jednak do gości. Po dobrej kontrze Ulvestad uderzył z dystansu, piłka niefortunnie odbiła się od interweniującego Ivo Rodriguesa i przelobowała Brkicia.
DRUGA POŁOWA
Od początku drugiej połowy znów oglądaliśmy cios za cios. Najpierw w sytuacji sam na sam z Mukairu górą był Brkić. Po chwili to my mieliśmy dwie dobre okazje. Najpierw dobrą piłkę do Ronaldo posłał Wolski, ale Fabio przegrał indywidualny pojedynek z Szalaiem. Po chwili Jacques wyrzucił daleki aut, Marek Bartoš przedłużył głową do Rodriguesa, ale główka Ivo przeszła tuż obok słupka.
W 54.minucie Czubak stanął przed okazją na zdobycie drugiej bramki. Ndiaye dobrze dośrodkował wprost na głowę Karola, ten oddaje strzał, ale dobrze obronił Cojocaru. Trzy minuty później z rzutu wolnego próbował Bartosz Wolski, ale minimalnie się pomylił.
Najlepszą okazję Pogoni w drugiej połowie oglądaliśmy w 68. minucie. Wolski został nastrzelony w rękę w polu karnym przez Pozo, sędzia wskazał na rzut karny, ale w pojedynku Grosickiego z Brkiciem, górą był Ivan, który świetnie obronił płaski strzał kapitana Pogoni.
Kwadrans przed końcem gry świetną akcję przeprowadzili nasi zmiennicy. Król wygrał pojedynek na skrzydle, dobrze dośrodkował do Dadashova, ten strzela głową tuż przy słupku, ale świetną interwencją popisał się Cojocaru.
Motor Lublin – Pogoń Szczecin 2:1 (2:1)
Bramki: 3’ Czubak, 27’ Ndiaye – 37’ Ulvestad
Żółte kartki: Luberecki, Karasek – Pozo, Wahqlvist, Juwara
Motor Lublin: Brkić – Stolarski, Bartoš, Matthys, Luberecki – Samper (61’ Łabojko), Wolski, Rodrigues (85’ Karasek) – Ndiaye (85’ Lewandowski), Czubak (73’ Dadashov), Ronaldo (73’ Król)
Pogoń Szczecin: Cojocaru – Wahqlvist, Szalai, Keramitsis – Koutris (62’ Borges), Ulvestad, Pozo, Juwara – Greenwood (62’ Angielski), Grosicki (77’ Paryzek), Mukairu
Sędzia: Łukasz Kuźma
Frekwencja: 8319