MOTOR LUBLIN

Porażka z liderem rozgrywek

07/02/2026 • 18:43

W meczu 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy przegraliśmy na wyjeździe z Jagiellonią Białystok 1:4.

PRZED PIERWSZYM GWIZDKIEM

Zwycięskiego składu się nie zmienia – z takiego założenia wyszedł trener Mateusz Stolarski, który zdecydował się na tę samą jedenastkę, którą rozpoczął zwycięski mecz z Pogonią Szczecin.

Mecz z Jagiellonią odbywał się w zimowych warunkach, bowiem opady śniegu, które rozpoczęły się na kilka godzin przed rozpoczęciem meczu, towarzyszyły nam aż do ostatniego gwizdka sędziego.

Tym razem to my byliśmy gośćmi podczas jubileuszowego meczu Jagi, podczas którego odbyły się uroczyste obchody „Święta ULTRY”. 

I POŁOWA

Dobrze rozpoczęliśmy mecz z Jagiellonią. Już w 3. minucie po dobrej akcji rozpoczętej odbiorem Ronaldo na połowie rywala trafiliśmy w słupek, a autorem uderzenia był właśnie Fabio. Po chwili do interwencji zmuszony był Abramowicz. Rodrigues wbiegł w pole karne i oddał mocny strzał w krótki róg, ale czujny był bramkarz gospodarzy.

Później to Jagiellonia doszła do głosu. Dwie próby Imaza blokowali nasi obrońcy, ale po rzucie wolnym gospodarzom w końcu udało się skierować piłkę do bramki. Dośrodkowanie Vitala z wolnego, Imaz oddał strzał głową, Brkić nie zdołał utrzymać piłki w rękawicach i Pululu dobił piłkę do bramki.

W 21.minucie gra została wstrzymana przez sędziego Gryckiewicza, po tym jak kibice Jagi zadymili boisko.

Po powrocie na murawę zaczęliśmy częściej przebywać na połowie gospodarzy. W 30. minucie po dobrej kontrze naszego zespołu mieliśmy rzut rożny, a po nim strzeliliśmy bramkę. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dobrze przy piłce utrzymał się Herve Matthys, który mimo bycia faulowanym zdołał zagrać na prawo do Rodriguesa, Ivo dośrodkował w pole karne do idealnie nabiegającego Jacquesa, który mocną główką wyrównał stan rywalizacji.

Tuż przed zejściem do szatni Jacques miał jeszcze okazję na zdobycie drugiej bramki. Po dobrej indywidualnej akcji na prawej stronie przedarł się w pole karne, ograł obrońców i mocnym strzałem próbował zmieścić piłkę w siatce, ale dobrą interwencją popisał się Abramowicz.

II POŁOWA

W przerwie wyciągnęliśmy wnioski ze swoich błędów i od początku drugiej połowy prezentowaliśmy się znacznie lepiej.

W 54.minucie mieliśmy dobrą okazję na wyjście na prowadzenie. Czubaka podał dobrze do Wolskiego na skraj pola karnego, ten przełożył sobie obrońcę i oddał kąśliwy strzał, ale jego próbę dobrze obronił Abramowicz.

Po około kwadransie do głosu doszła Jaga. Najpierw dwukrotnie dobrymi interwencjami ratował nas Brkić, a Samper wybijał piłkę z linii bramkowej, ale przy kolejnych akcjach nie zdołaliśmy powstrzymać rywali przed zdobyciem bramki.

W odstępie kilku minut najpierw dobrą akcję Jagielloni finalizował niekryty Bazdar, a chwilę później dobrą podcinką Imaz pokonał Brkicia.

Próbowaliśmy odpowiedzieć od razu po stracie trzeciej bramki. Dadashov zagrał na lewą stronę do Ndiaye, ten oddał potężny strzał, ale Abramowicz zbił to udesrzenie na róg.

W doliczonym czasie gry Montoia dobrze dośrodkował w pole karne i Romańczuk główką umieścił piłkę w siatce.

Jagiellonia Białystok – Motor Lublin 4:1 (1:1)

Bramki: 14’ Pululu, 72’ Bazdar, 76’ Imaz, 90+2' Romańczuk – 31’ Ndiaye

Żółte kartki: Imaz, Mazurek – Matthys

Jagiellonia Białystok: Abramowicz – Romańczuk, Pozo (59’ Bazdar), Pululu, Imaz, Vital, Wojtuszek (82’ Konstantopoulos), Leiva (59’ Drachal), Wdowik (82’ Montoia), Pelmard, Mazurek

Motor Lublin: Brkić – Stolarski, Bartoš, Matthys (78’ Ede), Luberecki – Samper (76’ Łabojko), Wolski, Rodrigues (76’ Karasek) – Ndiaye, Czubak (68’ Dadashov), Ronaldo (68’ Król)

Wspierają nas

Zadanie w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej realizowane jest przy pomocy finansowej Miasta Lublin

Partner Strategiczny

Sponsorzy Główni

Sponsor Techniczny

Sponsor Premium

Partner Technologiczny

Partnerzy

Sponsor Strategiczny Akademii

Sponsorzy Akademii

Responsive Image
Responsive Image